EuroBasket był najważniejszą imprezą koszykarską mijającego roku, a Tyus Edney z Turowa wyznaczył sportowy poziom nieosiągalny dla graczy w Polsce. Przedstawiamy subiektywny ranking najważniejszych wydarzeń koszykarskich na Dolnym Śląsku w 2009 roku.
Rok 2009 dla kibiców koszykówki na Dolnym Śląsku był jak sinusoida. Wśród pozytywów na pewno należy wymienić organizację EuroBasketu czy pojawienie się w PLK wielkiej osobowości, jaką był gracz Turowa Tyus Edney. Niestety, były też negatywy - nieudane próby reaktywacji w PLK koszykarskiego Śląska czy wycofywanie się z rozgrywek w ekstraklasie kolejnych zespołów - Górnika Wałbrzych i AZS Kolegium Karkonoskiego Jelenia Góra.
(...)
Rozczarowanie roku: brak reaktywacji Śląska Wrocław
Huczne zapowiedzi, manifestacja na wrocławskim rynku, blisko 6 tys. podpisów wyrażających poparcie dla idei reaktywacji zespołu w PLK, zarejestrowane stowarzyszenie mające skupiać sympatyków koszykówki - i w efekcie brak pieniędzy na jakiekolwiek działanie.
Inicjatorzy akcji twierdzą, że cały czas pracują nad pozyskaniem środków na odbudowanie klubu koszykarskiego we Wrocławiu. Jednak wciąż brak jakichkolwiek konkretów. Nie chcą zdradzić z kim prowadzą rozmowy i czy tak naprawdę ktokolwiek jest zainteresowany zainwestowaniem w koszykarski Śląsk. Szkoda, bo koszykówka Wrocławiowi jest potrzebna i braku 17-krotnych mistrzów Polski nie rekompensują trzy mecze Polaków podczas EuroBasketu czy spotkania w EuroCup rozgrywane przez Turów we wrocławskiej hali Orbita.
(...)
Negatywne wyróżnienie roku: nieumiejętni działacze
Wszyscy ci, którzy przyczynili się do upadku koszykówki na Dolnym Śląsku. Ten region kiedyś znany był jako koszykarska stolica Polski, jako ten, który szkoli najlepszych zawodników i ściąga najlepszych. Jeszcze półtora roku temu w rozgrywkach męskiej i kobiecej ekstraklasy grało pięć zespołów z Dolnego Śląska. Teraz są zaledwie dwa i nie zanosi się, żeby cokolwiek w tej kwestii mogło się zmieniło. Brakuje Śląska, z hukiem z ekstraklasy spadł tonący w długach Górnik Wałbrzych - jakby nie było oczko w głowie Romana Ludwiczuka. Podobny los spotkał koszykarki AZS Kolegium Karkonoskiego z Jeleniej Góry, a ostatnio także koszykarzy Sudetów - rozwiązano kontrakty z wieloma graczami, a rozgrywki zespół dokończy dzięki miejscowym zawodnikom.
Szczepan Radzki
gazeta.pl, 30 grudnia 2009 r.
Paweł Rańda, wicemistrz olimpijski z Pekinu, brązowy medalista mistrzostw świata w wioślarstwie, zawodnik AZS Wrocław

